ďťż

Chcę schudnąć, a nie mogę przestać jeść :-(





kid - 2004-11-28 22:15
Chcę schudnąć, a nie mogę przestać jeść :-(
  Dziewczyny, może wy mi poradzicie. Ważę 60 kg przy wzroście 164 cm. Jestem drobnej kości, więc niestety widać nadwagę. Bardzo chciałabym zrzucić 6 kilo, ale... Po pierwsze mam niski poziom cukru we krwi. To sprawia, że często mam napad "wilczego głodu". Nawet, gdy nie czuję się głodna, to nagle robi mi się słabo i czuję niepohamowany apetyt. Druga sprawa, to niski poziom hormonów tarczycy - 0,65 przy dolnej granicy 0,34. Czy może to mieć wpływ na to, jak wyglądam?
Mam też klasyczny problem z późnym jedzeniem - im bardziej zbliża się wieczór, tym ja jestem głodniejsza. Ale największe kłopoty mam z niepohamowanym apetytyem. Są dni w miesiącu, kiedy nigdy nie czuję się syta. Mogę jeść, jeść i jeść i nie mogę przestać. A są dni, kiedy jem raz dziennie i mi starcza.
Poradźcie mi co zrobić, żeby stracić na wadze. Nie chcę się głodzić, bo obawiam się, że skończyło by się to omdleniem (gdy jestem głodna naprawdę źle się czuję). I co mam zrobić, żeby się nie opychać w tak niekontrolowany sposób???





bzyku - 2004-11-28 23:09

  Jeśli masz problemy z hormonami i niskim poziomem cukru we krwi to najrozsądniej byłoby poradzić się lekarza, czy aby możesz ograniczać dzienną dawkę kalorii. Dobrze byłoby też skonsultować się z dietetykiem, który przygotuje Ci odpowiednią dla Ciebie dietę. Jeśli jednak nie ma przeciwskazań do redukcji dziennej dawki kalorii, to należy to zrobić http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon12.gif, a do tego dużo się ruszać (zapobiegnie to zwolnieniu przemiany materii i pali kalorie http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif ). Ponadto napady wilczego głody często pojawiają się po zjedzeniu potraw o wysokim indeksie glikemicznym (typu cukierki, batoniki, biały chleb, ziemniaki itp.) Myślę, że w Twoim wypadku wyeliminowanie z menu tego typu produktów mogłoby pomóc. Pozdrawiam i życzę wytrwałości i sukcesów w odchudzaniu.



km - 2004-11-29 08:24

  tez mysle ze podstawa to wizyta u specjalistow http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif ale poza tym napisze ci co mi pomoglo na nadmierny apetyt, zainwestowalam w apptrim, naprawde dziala, przynajmniej na mnie http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif poza tym duzo ruchu to naprawde podstawa, ja nawet przy fatalnej dziecie ale dokladajac cwiczenia codziennie schudlam w rezultacie 7 kg http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif trwalo to 4 miesiace, no ale mnie nei zalezalo na szybkosci tylko na jakosci http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif mysle ze gdybym jeszcze dolozyla do tego diete to szybciej bym te kg stracila http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif glowa do gory wszystko bedzie dobrze http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif



lumiaa - 2004-11-29 11:29

  hej miałam kiedys bardzo podobny problem do Twojego, udało mi sie jakoś go pokonac ale cos czuję że czeka mnie to znowu http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gifza jakis czas (jestem w ciąży) ale do rzeczy...
podejdź do spray racjolanie i z tzw.planem...na początku radziłabym ci dokładnie sie zastanowić i pobserwować co i ile jesz...najlepiej wypisz sobie na kartce...potem poszukaj w internecie ile mają kalorii te rzeczy których jesz najwiecej...cóż zdziwisz sie na pewno..

potem postaraj sie zupełnie wyeliminowac z diety te rzeczy które mają ich najwiecej np słodycze CIASTKA !!!, masło, orzeszki chipsy czy np boczek...biały chleb...słodkie (i nie tylko) bułki, sery zółte, także pleśniowe, topione, słodkie napoje gazowane,ALKOHOL !!!

potem przejrzyj pozostałe produkty i postaraj sie używac ich zamienników np śmietana -jogurt, cukier - słodzik, jogurt kremowy - jogurt naturalny albo przynajmniej chudy,mleko 3,2 - mleko 0,5, tak samo ser, wędlina - to oszczędzi ci duuużo kalorii...

nie głodź się ! w ten sposób możeasz zasłabnąc zrobić krzywdę sobie a kilogramy wrócą szybko...postaraj się jeść regularnie, zawsze jedz sniadanie, uważaj na
zdradliwe "zdrowe" i smaczne produkty które mają bardzo dużo kalorii np chrunche, soki owocowe, budyń...owoce suszone, banany, zjadaj sporo produktów pełnoziarnistych np płatki owsiane nieprzetworzone (górskie nie błyskawiczne) czy otręby granulowane (smaczniejsze niż zwykłe). Zawierają dużo błonnika i "wypełniają" brzuszek niwelując uczucie głodu. Poza tym jedz dużo warzyw - najlepiej surowych albo blanszowanych ale unikaj raczej octu lub majonezowych sosów...postaraj sie by na talerzu obiadowym warzywa zajmowały przynajmniej połowę dzięki temu będziesz syta.

Postaraj się nie myśleć ciągle o jedzeniu (wiem to BARDZO trudne)znajdź jakieś ciekawe zajęcia, nie siedź sama, wychodź ze znajomymi, idź tańczyć (!!!) czy na basen. Osobiście bardzo polecam spacery tj. umiarkowany wysiłek - np skakanka, czy rower w sezonie. Raczej odradzam ekstremalne wyczyny.
Do tego wszystkiego warto tez zadbac o ciałko bo może sie nagle okazać że nie wiedzieć kiedy schudłaś i skóra straciła jędrność,pojawiły sie rozstępy. Polecam masaże pod prysznicem z rękawicą lub gąbkę może byc przy użyciu dodatkowo żelu peelingującego - zobacz KWC no i nawilżaj...

Kiedy czujesz że wielki głód nadchodzi - 3 czubate łyżki otrąb i 2 szklanki wody - mi pomagało...w przypadku gdyby obłednie chciało sie czegoś słodkiego zamiast batonika wypij soczek marchewkowy z cukrem albo zjedz batonia muesli...
jeśli komuś moje rady wydały sie głupie coż..nie jestem zawodowcemw tym temacie - bardzie praktykiem..z doświadczenia wiem że w schudnięciu najważniejszanie nie jest stosowanie tej czy tamtej diety ale trwałe i konsekwentne wyeliminowanie złych nawyków żywieniowych,UPÓR a w dalszej konsekwencji najważniejszy jest regularny ruch...dzięki temu można zachować efekty ...
życze ci powodzenia...chętnie pomoge jak umiem...UWIERZ w siebie dasz radę !!!





kp - 2004-11-29 12:53

  wiem coś o tym. co prawda nigdy nie byłam bardzo gruba, ale ostatnio troszeczkę mi się przytyło. To zdarza się u mnie co jakiś czas. Nie wierzę w żadne diety cud itp. Poczytałam trochę o indeksie glikemicznym i zaczęłam jeść produkty o niskim IG. Starałam się unikać ziemniaków (kluski, frytki, placki ziemn.) niestety może są dobre ale oprócz kalorii mają bardzo wysoki IG- jeden z najwyższych. Zero słodyczy, białego pieczywa. Jadłam ciemny chleb, pumpernikel. na obiad ryż BRĄZOWY, pierś z kurczaka- z piekarnika.Starałam się jeść 5 razy dziennie. No i oprócz tego jeździłam na rowerze stacjonarnym 4 x w tygodniu po 40 minut- na początku było ciężko, ale później się przyzwyczaiłam. No i schudłam. Potem niestety zaczęłam trochę jeść a co najgorsze przestałam się ruszać. Fakt że nie przytyłam, ale niestety już nie chudłam. Zaczynam od dziś. I pamiętaj ruch to podstawa!!!!!!!! Powodzenia
xyz napisał(a):
> tez mysle ze podstawa to wizyta u specjalistow http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif ale poza tym napisze ci co mi pomoglo na nadmierny apetyt, zainwestowalam w apptrim, naprawde dziala, przynajmniej na mnie http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif poza tym duzo ruchu to naprawde podstawa, ja nawet przy fatalnej dziecie ale dokladajac cwiczenia codziennie schudlam w rezultacie 7 kg http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif trwalo to 4 miesiace, no ale mnie nei zalezalo na szybkosci tylko na jakosci http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif mysle ze gdybym jeszcze dolozyla do tego diete to szybciej bym te kg stracila http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif glowa do gory wszystko bedzie dobrze http://www.wizaz.pl/w-agora/icons/icon7.gif